FINANSOWANIE OSTROŁĘKI C

Nawet hajs się nie zgadza!
Ostrołęka C wciąż nie ma finansowania. Żaden bank nie zdecydował się kredytować tej inwestycji.
Ponad roku temu ogłoszono, że Energa, Energa i zarządzany przez PGE fundusz FIZAN złożą się po 1 mld z własnego kapitału. Umowa z FIZAN wygasła jednak 30 listopada 2018 roku. Miliarda jak nie było, tak nie ma.

Ostateczny model finansowania budowy Ostrołęki C miał być przedstawiony 28 stycznia 2019 roku. Ale wciąż nie wiadomo, kto sfinansuje budowę tej elektrowni. Nie została także podpisana umowa z żadnymi bankami. Wiadomo jednak, że potencjalnie zaangażowane mogłyby być w nią jedynie banki polskie kontrolowane przez Skarb Państwa lub banki spoza Europy, być może z Chin. Europejskie banki nie finansują już inwestycji w węgiel.

Energa i Enea nie włożą więcej niż połowy środków z własnego kapitału w budowę Ostrołęki. Wciąż brakuje im ponad 3 miliardów, które umożliwiłyby doprowadzenie budowy do końca!
Z docelowych 6,023 mld zł inwestor uruchomił do tej pory jedynie środki w wysokości około 240 mln zł na wykonanie prac przygotowawczych przez Generalnego Wykonawcę GE Power.

Dlaczego to się nie spina? „Inwestycja” w ostatnią elektrownię węglową w Europie przyniesie 6,2 mld PLN straty. To więcej niż wynosi koszt budowy tej elektrowni. Każdego roku będziemy się dorzucać do prądu z Ostrołęki we własnych rachunkach. Opłaty za emisje CO2 i koszty wydobycia węgla rosną.
I niech się nie spina! Banki nie mogą finansować klimatycznej katastrofy, nawet jeśli miałaby przynosić im zyski.

W tym roku Polska pobiła rekord importu węgla – 1/4 wykorzystanego surowca pochodziła z zagranicy. 70% przyjechało z Rosji. Ostrołękę C z portami w Gdańsku i Elblągu łączą wygodne linie kolejowe, jak myślicie, jaki węgiel będzie się palić w nowym trucicielu od Energi i Enei?
Ostrołękę C można jeszcze zatrzymać. Czas na Bankiet w bankach – nie dla finansowania Ostrołęki C. Banki nie mogą finansować katastrofy klimatycznej!

 
 
Close Menu