OSTROŁĘKA C

Stop elektrowni Ostrołęka C!

Jesteśmy częścią jesiennej mobilizacji przeciw klimatycznej katastrofie – czas na bankiet w bankach! Banki nie mogą finansować katastrofy klimatycznej. Mówimy ‚nie’ zaangażowaniu instytucji finansowych w budowę Ostrołęki C.

Nowy blok węglowy elektrowni Ostrołęka będzie rocznie wyrzucać do atmosfery 6 mln ton dwutlenku węgla – to tyle, co emitują wszyscy mieszkańcy Krakowa albo połowa mieszkańców woj. warmińsko-mazurskiego. Inwestycja ma być eksploatowana przynajmniej do 2063 roku – a zgodnie z raportem IPCC musimy przestać spalać węgiel i inne paliwa kopalne do 2030 roku.

Alternatywą jest katastrofa klimatyczna. Warszawa z temperaturami stale przekraczającymi 30 stopni, stepy i pustynie w Wielkopolsce i łódzkiem, Szczecin pod wodą – to tylko niektóre z możliwych scenariuszy. Budowa Ostrołęki C to cegiełka do realizacji tej wizji.

Spółki Energa i Enea muszą uciekać się do nieprzejrzystych, skomplikowanych operacji by sfinansować szkodliwą i nierentowną inwestycję.

Ostrołęka C po prostu się nie opłaca. Raporty m.in. Pracowni na rzecz wszystkich Istot szacują, że w czasie swojego działania przyniesie 6 miliardów złotych straty. Mimo, że po placu budowy jeżdżą już maszyny, spółki Energa i Enea nie mogą znaleźć inwestora, który sfinansuje budowę. Muszą dać wykonawcy własne pieniądze. Nie będą mogły tego zrobić, jeśli nie spłacą swoich długów – i tu jest nasz obozowy punkt działania.

Do 19 października Energa musi wyemitować miliard złotych obligacji.

PKO BP, Pekao SA, Bank Gospodarstwa Krajowego, Santander, Morgan Chase, Bank of America, CITI Handlowy, mBank to instytucje, które w ostatnim czasie pomagały polskim węglowym spółkom. To one mogą obsłużyć miliard długu Energi.

Banki nie mogą finansować katastrofy klimatycznej. Jako Obóz dla Klimatu mówimy nie zaangażowaniu banków w budowę Ostrołęki C.

30 września pojawimy się oddziałach banków, które mogą pomóc Enerdze wyemitować obligacje na pierwszej klimatycznej akcji bezpośredniej wycelowanej w instytucje finansowe w Polsce. Instytucje finansowe nie będą podawać ręki tym, którzy rozbudowują węglowy syf. Umowy i uściski nie będą się działy za zamkniętymi drzwiami.

Jesteśmy elementem największej dotychczas mobilizacji w obronie klimatu. We wrześniu i październiku w 137 krajach, w ponad 4500 miejsc, decydujemy się działać przeciw zmianom klimatu, w imię społecznej i klimatycznej sprawiedliwości.

Jesteśmy tymi, którzy mogą nas uratować – nie pozwolimy, by panowie w garniturach podejmowali niedemokratyczne decyzje o naszej przyszłości, na eleganckich przyjęciach ściskając sobie dłonie na przyklepanie miliardowych inwestycji w trujący węgiel. Zatańczmy w bankach, zanim wykopią nam grób!

Plan budowy elektrowni

Ostrołęka C to ostatni planowany blok węglowy w Europie. Budują go spółki Energa i Enea. Projekt rozbudowy elektrowni Ostrołęka skończył w tym roku 10 lat. Ze względu na brak finansowania, Energa zrezygnowała w 2012 roku z budowy.

Do czasu – w 2015 roku, w kampanii przed wyborami parlamentarnymi, Krzysztof Tchórzewski obiecał, że węgiel przetrwa w Ostrołęce. W trwającej wciąż kadencji został ministrem energii. W 2016 roku projekt nowego bloku węglowego w Ostrołęce wrócił na stół. Generalnym wykonawcą – za 6 miliardów złotych – został amerykański koncern General Electrics.

Energa i Enea nie znalazły prywatnych inwestorów, którzy dorzuciliby się do finansowania Ostrołęki. Póki co, by nie płacić kar wynikających z niedotrzymania terminów wynikających z umowy, spółki będą musiały pokryć koszt budowy z własnego kapitału.

Sprawa komplikuje się. Pod koniec lipca ClientEarth wygrał z Eneą w sądzie. Uchwała spółki o przystąpienie do projektu rozbudowy elektrowni została uznana za nieważną. Wygląda na to, że Enea ma na razie związane ręce jeśli chodzi o dorzucanie się do budżetu Ostrołęki C.

Energa z kolei wciąż musi spłacić miliard złotych długu. Ma na to czas tylko do 19 października. Bez emisji obligacji nie znajdzie pieniędzy, które musi dać wykonawcy.

Spółki Energa i Enea muszą uciekać się do nieprzejrzystych, skomplikowanych operacji by sfiannsować szkodliwą i nierentowną inwestycję. Są tylko trzy banki w Polsce, które jeszcze nie przyjęły regulacji dotyczących finansowania projektów węglowych i wprost wciąż chcą wkładać pieniądze w węglowy syf. To instytucje z dużym udziałem Skarbu Państwa – banki PKO BP, Pekao S.A. i Alior.

Ale to nie jedyni kandydaci do pomocy Ostrołęce C. Inne banki – takie jak Santander, Morgan Chase, Bank of America, CITI Handlowy, mBank – tłumaczą się, że pomoc w emisji obligacji to nie kredyt na węglową inwestycję.

Żądamy by instytucje finansowe przestały w jakikolwiek sposób pomagać spółkom, które wciąż wkładają pieniądze w nowe węglowe projekty. Bankiet na rzecz zaprzestania finansowania katastrofy klimatycznej roztańczy się już 30 września!

2009 r. — powstaje projekt Ostrołęki C 2012 r. — Energa rezygnuje `z budowy ze względu na problemy z finansowaniem 2016 r. — reanimacja projektu przez Energę 2018 r. — rozpoczęcie prac budowalnych czerwiec 2019 r. – ENEA wyemitowała 1 mld złotych dzięki trzem bankom – PKO BP, PekaO S.A., mbank sierpień 2019 – Enea przegrywa z Client Earth 19 października 2019 r. – Energa musi spłacić miliard złotych długu

Zaangażowanie banków w Ostrołękę C

Banki nie mogą finansować katastrofy klimatycznej!

PKO SA, Pekao BP, Alior – te banki nie mają żadnych kryteriów dotyczących wspierania nowych projektów węglowych spółek. Intensywnie pożyczają hajs ZE PAKowi, PGE, Enei i Enerdze.

mBank, La Caixa, Santander, BGK, MUFG – chociaż przyjęły jakieś kryteria dotyczące nowych projektów, ciągle wyciągają rękę do koncernów, które planują budowę kolejnych kopalni i elektrowni.

Ostrołęka C wciąż nie ma finansowania. Żaden bank nie zdecydował się kredytować tej inwestycji. Ponad roku temu ogłoszono, że Energa, Energa i zarządzany przez PGE fundusz FIZAN złożą się po 1 mld z własnego kapitału. Umowa z FIZAN wygasła jednak 30 listopada 2018 roku. Miliarda jak nie było, tak nie ma.

Ostateczny model finansowania budowy Ostrołęki C miał być przedstawiony 28 stycznia 2019 roku. Ale wciąż nie wiadomo, kto sfinansuje budowę tej elektrowni. Nie została także podpisana umowa z żadnymi bankami. Wiadomo jednak, że potencjalnie zaangażowane mogłyby być w nią jedynie banki polskie kontrolowane przez Skarb Państwa lub banki spoza Europy, być może z Chin. Europejskie banki nie finansują już inwestycji w węgiel.

Energa i Enea nie włożą więcej niż połowy środków z własnego kapitału w budowę Ostrołęki. Wciąż brakuje im ponad 3 miliardów, które umożliwiłyby doprowadzenie budowy do końca! Z docelowych 6,023 mld zł inwestor uruchomił do tej pory jedynie środki w wysokości około 240 mln zł na wykonanie prac przygotowawczych przez Generalnego Wykonawcę GE Power.

Dlaczego to się nie spina? „Inwestycja” w ostatnią elektrownię węglową w Europie przyniesie 6,2 mld PLN straty. To więcej niż wynosi koszt budowy tej elektrowni. Każdego roku będziemy się dorzucać do prądu z Ostrołęki we własnych rachunkach. Opłaty za emisje CO2 i koszty wydobycia węgla rosną. I niech się nie spina! Banki nie mogą finansować klimatycznej katastrofy, nawet jeśli miałaby przynosić im zyski.

W tym roku Polska pobiła rekord importu węgla – 1/4 wykorzystanego surowca pochodziła z zagranicy. 70% przyjechało z Rosji. Ostrołękę C z portami w Gdańsku i Elblągu łączą wygodne linie kolejowe, jak myślicie, jaki węgiel będzie się palić w nowym trucicielu od Energi i Enei? Ostrołękę C można jeszcze zatrzymać. Czas na Bankiet w bankach – nie dla finansowania Ostrołęki C. Banki nie mogą finansować katastrofy klimatycznej!

Jak banki finansują katastrofę

Ponad 3 miliardy złotych – tyle dały PeKaO i PKO BP różnym węglowym koncernom! Te dwa banki pozwoliły, wspólnie z mBankiem, wyemitować Enei miliard złotych obligacji w maju tego roku.

Teraz obligacje za miliard złotych musi wyemitować Energa, drugi udziałowiec Ostrołęki C – inaczej nie spłaci zadłużenia.

Działające w Polsce instytucje mają długą historię węglowych uścisków dłoni. Tylko w ostatnich miesiącach: +Enea dostała 300 milionów od PKO BP i 150 milionów od PeKaO SA. +Energa – dwa miliardy od Santander Bank Polska, Bank Gospodarstwa Krajowego, PKO BP, Caixabank, MUFG Bank. +PGE – właściciel największego emitenta CO2 w Europie, elektrowni Bełchatów – pół miliarda od PKO BP, miliard złotych i 40 milionów dolarów od PeKaO SA +ZE PAK – nasi ulubieńcy z Tomisławic – mają na rachunku bieżącym 100 milionów od PekaO S.A. Dostali też 676 milionów od PeKao S.A., PKO BP i mBanku. +Ponadto PeKaO S.A i PKO BP to banki które nie mają żadnych kryteriów dotyczących finansowania nowych inwestycji węglowych – to jedyne polskie banki, które mogłyby udzielić kredytu bezpośrednio na ostatnią węglową elektrownię w Europie, która co roku będzie wyrzucać do atmosfery tyle CO2, co wszyscy mieszkańcy Krakowa razem wzięci.

Żądamy, by wszystkie instytucje finansowe przestały w jakikolwiek sposób pomagać spółkom, które wciąż wkładają pieniądze w nowe węglowe projekty. Zegar tyka – pożyczka dla Energi musi zostać udzielona do 19 października.

Rosyjski węgiel w Ostrołęce

Ostrołęka C – ostatni nowy blok węglowy w Europie – to nie tylko kolejny emitent i truciciel.To też elektrownia na rosyjski węgiel.

Umowa z Polską Grupą Górniczą na dostawy węgla do elektrowni Ostrołęka C pokrywa tylko połowę zapotrzebowania. Skąd sprowadzimy pozostały węgiel? Ostrołęka jest w sam raz skomunikowana z portami w Gdańsku i Elblągu rozładowującymi rosyjski węgiel. Ostrołęka B już z niego korzystała.

W zeszłym roku ponad 1/4 węgla spalonego w Polsce pochodziło z zagranicy. Z tego prawie trzy czwarte – z Rosji. W 2018 roku pobito rekord importu, o połowę przebijając ilość z 2017 r. Do Polski przyjechało i przypłynęło 15 ton surowca.

Budowa Ostrołęki C to żadna suwerenność energetyczna – to wspieranie energetycznej zależności od Rosji.